Koncepcja opłaty obronnościowej dla Polski

Sytuacja geopolityczna zmusiła nas do szukania dodatkowych środków na obronność Kraju i Polskiej Gospodarki, dlatego też powstała ta koncepcja, jako najlepsza dla Polski w tym momencie rozwoju.


Polska gospodarka jest na tyle silna, aby sama mogła wygenerować niezbędne środki. Dzisiaj zagraniczne koncerny, które zainwestowały w Polsce, co rok wyciągają z polski 150 – 180 mld zł dochodów kapitałowych, które w Polsce zostały w znikomy sposób opodatkowane, a przecież polskie siły zbrojne też muszą ten biznes chronić.


Jeżeli popatrzymy na deficyt budżetowy, który co roku rośnie i osiąga ponad 300 mld zł, również zadłużenie Polski przekroczyło 2,3 bln zł i jest już ponad 22 razy większe niż za Gierka – to  skłania nas to do szukania nowych źródeł finansowania obronności państwa oraz impulsów do rozwoju gospodarczego. Opłata obronnościowa została tak skonstruowana, aby w sposób jak najbardziej sprawiedliwy uzyskać środki na potrzeby wojska, a jednocześnie stanowić silny impuls dla rozwoju polskiej gospodarki.


Jej konstrukcja nawiązuje do podatku cyfrowego funkcjonującego już w wielu krajach, z tą różnicą, że obejmuje wszystkie branże i państwa, dzięki czemu pozostaje zgodna z zasadami Unii Europejskiej i nie ma charakteru dyskryminacyjnego.


Opłatę w wysokości 4% od obrotu na rynku polskim płaciłyby wszystkie firmy, których skonsolidowany obrót globalny wynosi ponad 1 mld euro. Z tego obrotu wyłączony byłby przychód z eksportu, aby nie obniżać konkurencyjności produktów wyprodukowanych w Polsce i sprzedanych za granicą.


Firmy, które kwalifikowałyby się do tej opłaty, należałoby zwolnić z płacenia podatku CIT w Polsce. Według szacunków Fundacji Pomyśl o Przyszłości”, szacowane wpływy z tej opłaty dla polskiej obronności wyniosłyby około 50 mld zł rocznie. Środki te winny być adresowane wyłącznie na obronność
Na podstawie wstępnej analizy około 20% firm, które by się kwalifikowały do tej opłaty to firmy Polskie, a 80% to firmy zagraniczne działające w Polsce.


Zalety tej opłaty:
Bardzo prosta do naliczenia, łatwiejsza niż przy innych podatkach.


Sprawiedliwa – płacą głównie ci, którzy najwięcej zarabiają na rynku polskim, gdyż mają dużą przewagę korzyści skali.


Pozwala ściągnąć daninę od tych firm i branż, które do tej pory unikały opodatkowania w Polsce, działały w rajach podatkowych, bądź BigTechów amerykańskich oraz chińskich platform  sprzedażowych jak Temu, czy Alibaba.


Jej zaletą jest nie tylko efekt fiskalny, ale także równiejsze warunki konkurowania w Polsce dla dużo mniejszych polskich i zagranicznych firm. Przez to polskie rodzime firmy będą się mogły szybciej rozwijać i w przyszłości dać dużo większe efekty dla polskiej gospodarki niż zagraniczni inwestorzy.


Byłaby akceptowana przez Unię Europejską, gdyż podobne podatki w innych krajach Komisja Europejska akceptowała.
Chroniłaby polskie rolnictwo przed tanim importem z Ukrainy i Mercosuru, gdyż w tych krajach zdecydowana większość holdingów spożywczych ma obroty dużo powyżej 1 mld euro.


Trudna do uniknięcia, ponieważ jeżeli firmy zaczęłyby fakturować do Polski z zagranicy, to są już sprawdzone metody naliczania takiej opłaty, na przykładzie podatku cyfrowego, który już działa w wielu krajach, jak również funkcjonujący systemy poboru VAT (IOSS).


Próg 1 mld euro sprawi, że opłata obejmie przede wszystkim podmioty o pozycji dominującej na rynku, w tym monopolistów, którzy już dziś korzystają z tzw. renty monopolowej oraz efektów skali. Tymczasem nadmierna monopolizacja gospodarki nie sprzyja jej rozwojowi.


Globalne koncerny działające w Polsce często wykazują znacznie niższą rentowność niż w swoich rodzimych krajach, szczególnie w sytuacji, gdy konkurują z polskimi firmami. Opłata ta ma szansę nam to zrekompensować.


W Polsce nie udało się wprowadzić podatku cyfrowego ze względu na protesty USA. Obecna propozycja opłaty obronnościowej nie dotyczy wyłącznie firm amerykańskich, lecz wszystkich podmiotów, a środki z niej w znacznej części zostaną przeznaczone na zakup uzbrojenia z USA, dlatego tym razem Stany Zjednoczone nie mają powodów do sprzeciwu.


Po odpowiedniej komunikacji będzie bardzo wysoka akceptowalność tej opłaty przez polskie społeczeństwo.